piątek, 3 listopada 2017

Czary

Wieczorową porą, gdy Endorfinki się nudzą, zamykamy się na naszym terapeutycznym stryszku. Mama odpala swe magiczne moce. Świeci źrenicami. Chowa się za parawanem..

 I dzieją się Czary :)



1 komentarz :

  1. Taka moja refleksja: Pan Bóg zesłał Wam trudne rodzicielstwo, ale dał Wam też wspaniałe talenty, świadomość działań, mądrość, siłę i WSPÓLNOTĘ rodzinną.
    To nie chodzi o sprawiedliwość, czy "wyrównanie"...
    Myślę tylko o niepełnosprawnych dzieciach ( a znam takie), których rodzice nie potrafią ani w części tego co Wy, Pani Madziu, albo są tak osamotnieni, że nie mogą wykrzesać z siebie energii.. :(
    Gdy już Endorfinkowa Rodzina osiągnie swój sukces, a tak będzie!, to właśnie dzięki tej Państwa niezwykłości, która jest Boskim darem.
    Bardzo, bardzo gorąco pozdrawiam i podziwiam :):)

    OdpowiedzUsuń