niedziela, 14 października 2018

Rzgowska 281/289

Raz do roku wybieramy się w podróż. 300 kilometrów w jedną stronę. Ani dużo, ani mało.
Jednak najtrudniejsza to dla nas trasa, najcięższa, jaką do tej pory przebyliśmy w swoim życiu.

300 kilometrów.
Do Łodzi.
Do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki.

W ciągu 10 lat pokonaliśmy tę trasę tak wiele razy, że już  nawet nie jestem w stanie tego policzyć.
Gdy Roszek był jeszcze w brzuszku, tłukliśmy się pociągami z dwoma przesiadkami.
Gdy odeszły wody - pędziliśmy na złamanie karku, by zdążyć na czas.
Gdy wielokrotnie przyjeżdżaliśmy na badania i ciągle odsyłano nas do domu - jeszcze nie teraz.
Gdy jeździliśmy bez zaproszenia - by się przypomnieć, nie wypaść z listy.
I wreszcie- gdy zadzwonili - to już.

Tak baliśmy się, że to nasza ostatnia podróż razem.
Że wrócimy sami.
Bez Niego.
Że się nie uda.
Że nasz świat się zawali w Łodzi, na ulicy Rzgowskiej nr 281/289.

A jednak wróciliśmy wszyscy.

Z naprawionym serduszkiem Roszka.
Z nadzieją na nowe, spokojniejsze życie.
Z bolesnymi otarciami i ranami na duszy po bliskim spotkaniu ze śmiercią.

A jednak wróciliśmy!

Wracamy co roku, i coraz mniej boli mnie to miejsce.
Coraz częściej myślę o nim jak o najwspanialszym z miejsc.

To miejsce dla nas traumatyczne.
Ale przecież to tu uratowano nam Roszka.
Po to to miejsce istnieje.
Nie by uśmiercać, lecz by dawać życie.

Odczarowuję, odkręcam, odwracam wspomnienia.
Nad morzem kadrów pełnych łez i zwierzęcego strachu wschodzi jednak słońce Cudu...

Cud ma 9 lat i zdaje się nic z tego koszmaru nie pamiętać.
Za to przez całe badanie śpiewa wszystkie hity Arki Noego i nawet nasza Pani Doktor, raczej powściągliwa w wyrażaniu na co dzień pozytywnych emocji, topnieje pod jego czarem jak lodowe serce Kaja pod łzami Gerdy.

Wszystko w porządku. Nic się nie pogorszyło. Widzimy się za rok.

To jest Cud naszego życia. Cud spełnionego marzenia, którym staram się delektować każdego dnia!






poniedziałek, 8 października 2018

Budzik

Od jakiegoś czasu mamy w domu nowy... budzik. Super nowoczesny, niezniszczalny, a co najważniejsze - niezawodny!

Jest to budzik na baterie, które bardzo szybko się ładują w czasie spoczynku, więc możemy być pewni, że zostaniemy obudzeni na czas. Pełna automatyzacja budzika powoduje, że nie trzeba się martwić nastawianiem odpowiedniej godziny pobudki. Budzik nigdy nie zawodzi i zawsze budzi nas o godzinie, którą sam uzna za odpowiednią!
Jak przystało na najnowocześniejsze osiągnięcie techniczne nasz budzik jest bezprzewodowy i... w pełni mobilny! Gdy trzeba - wdrapie się nam do łóżka i serią skomplikowanych ruchów rozpocznie budzenie. Budzik wyposażony jest w specjalne wypustki, którymi może uskuteczniać proces budzenia wciskając je śpiącemu do budzi, oplatając go nimi lub trącając go aż do skutku, czyli do przebudzenia.
Kolejną innowacyjnością jest tryb audio wgrany w budzika - może on wydawać całą paletę bardzo oryginalnych, irytujących dźwięków, które z pewnością skutecznie obudzą najbardziej nawet zatwardziałego śpiocha. Nasz Super Budzik ładowany jest biomasą więc jest również w 100% ekologiczny i energooszczędny.
Zaawansowane oprogramowanie budzika pozwala mu na stosowanie wysoce skomplikowanych algorytmów obliczających rytm dnia użytkownika i na tej podstawie obliczających prawdopodobną godzinę pobudki. I tutaj niestety pojawia się jedyny błąd. Zakłócenia sygnału lub błędy w obliczeniach.... Budzik budzi nas czasami o 4 w nocy, czasem o 5. Albo Od 1 do 3 co pół godziny. Albo urządza tzw. budzenie ciągłe - od 3 do rana. Jest w tym bardzo skuteczny. Sam przypełza do łóżka, ładuje się między nas i odpala wszystkie swoje funkcje na raz: wierci się, rechocze, kopie wypustkami, wstaje, siada, wyłazi, włazi, a nawet śpiewa i recytuje wierszyki.
Niestety - największą aktywnością i gorliwością w budzeniu budzik wykazuje się akurat w weekendy.
Od strony wizualnej nie można się przyczepić - projektanci zadbali o sympatyczny, nowoczesny wygląd budzika. Największym atutem jego wyglądu jest szeroki, szczery uśmiech. Widać też wpływ potęgi azjatyckich ośrodków nowoczesnej technologii - nasz budzik ma bowiem skośne oczy!

Trwają prace nad ulepszeniem oprogramowania i usunięciem usterek.