niedziela, 18 czerwca 2017

Lea

Nie sądziłam, że kiedyś nagram tę piosenkę jeszcze raz. Trochę już naiwna mi się wydaje i raczej już nie śpiewam swoich piosenek z czasów liceum.
A tu niespodzianka - ktoś za tą piosenką tęsknił przez 12 lat i wszędzie jej szukał. Więc zamknęłam się w piwnicy i nagrałam jeszcze raz.
I sprawiło mi to wielką frajdę.

Endorfinkom się podoba, a to najlepsza recenzja.

Najlepiej smakuje w słuchawkach.




3 komentarze :

  1. LEA - jak moja córeczka! Pięknie:)
    No i te słodkie czasy liceum...
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna. A ta młodzieńcza naiwność ujmująca i łapiąca za serce :) Śpiewaj Magdo, śpiewaj...

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie:) zazdroszczę takiej odskoczni:)

    OdpowiedzUsuń