wtorek, 27 maja 2014

Era Nowe Horyzonty

Wkraczamy w nowe wymiary.

Roszek - słowa mówionego. I czytanego! Ostatnio otworzył sobie swoją ulubioną książeczkę z Teletubisiami i usłyszeliśmy:
- Enego nia w ainie Eleubisiów...

Bazyli za to rozpoczął z przytupem sezon Acitive: zdarte kolana, zdarty łokieć, kilka siniaków. Pomimo wrodzonej ostrożności - biega, zalicza gleby, hasa po krzesłach, spada, obija się, podnosi, i tak w kółko. Kaskader.

W świecie Endorfinek czas płynie wolniej. Nauka samodzielnego jedzenia zajmuje lata, nauka mowy - lata świetlne, nauka odpieluchowania - wieczność. A jednak posuwamy się do przodu. Jednak przekraczamy kolejne granice. W zabójczym żółwim tempie, ślamazarnie - człap, człap - nadchodzą kolejne umiejętności - nowe ery. 

Niezauważalny wręcz, a jednak - postęp.


2 komentarze :

  1. A jak się zbierze kilka takich małych postępów, to nawet szkła powiększającego nie trzeba, żeby je zauważyć. Znam to, znam. :) Cieszę się z waszych żółwich kroków milowych. Nieważne kiedy, ważne że są.

    OdpowiedzUsuń
  2. Groszek czyta a Bzyl uprawia parkour :) poszerzanie horyzontów cieszy!

    OdpowiedzUsuń