poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Narkolepsja cz.2

Rok temu było TAK.
I niewiele się zmieniło...

Bzylek preferuje spanie na brzuszku, w pozycji zwiniętej, pupką do góry, zupełnie jak Mamusia jakieś 29 lat temu.

Najlepiej na Tatusiu.




A jak Tatusia nie ma pod ręką, to na czymkolwiek, co akurat pod ręką jest.





Roś za to preferuje pozycję "na scyzoryka" - składa się wpół.

Dosłownie.

I gdybyśmy Go nie przekładali, spałby tak całą noc.



 Dobranoc!

3 komentarze :

  1. Ciepłe, słodkie, do zjedzenia. Życie to te drobiazgi, których często nie zauważamy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja śpi dokładnie jak Roś :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lepiej przekładajcie tego Rosia.
    Wygląda jakby nie miał możliwości oddychania.

    OdpowiedzUsuń